Zanieczyszczenia powietrza pochodzące z transportu samochodowego szkodzą naszym dzieciom
Opublikowano: 10.04.2026
Badanie prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego nie pozostawia żadnych wątpliwości. To nie tylko palenia w piecu czym się da i “niska emisja” z domowych pieców wpływają na stan psychiczny i zdrowotny dzieci. Szczególnie szkodliwe jest stężenie NO2, czyli tlenku azotu, który emitowany jest przez stare samochody z napędem diesla.
Dwutlenek azotu (NO2) jest gazem, który roznosi się w stosunkowo niewielkiej odległości kilkudziesięciu czy stu metrów od dróg z dużym natężeniem ruchu, a o jego stężeniu decyduje to, jak bardzo “trujące” samochody jeżdżą tymi drogami. Nie bez znaczenia ma również intensywność ruchu samochodowego, szczególnie w tak newralgicznych miejscach jak okolice szkół, przedszkoli czy na ulicach przy których znajdują się mieszkania i domy.
W dużych miastach spaliny pochodzące z transportu samochodowego może odpowiadać nawet za 60-80% zanieczyszczeń powietrza!
Dzieci są szczególnie narażone na cząstki zawieszone, ponieważ ich układy odpornościowe nie są w pełni wykształcone, a mózg jest w procesie rozwojowym. Dodatkowo należy pamiętać, że dzieci oddychają bardziej intensywnie niż osoby dorosłe co powoduje, że aspirują więcej zanieczyszczeń.
Astma, kłopoty z koncentracją i nauką, a nawet niższe zdolności poznawcze to najczęstsze problemy występujące u najmłodszych wywołane zanieczyszeniami powietrza.
Narażenie na benzen ze spalin samochodowych w okresie prenatalnym i we wczesnych latach dzieciństwa wiąże się z ryzykiem zachorowania na ostrą białaczkę. Narażenie prenatalne na zanieczyszczenie powietrza w czasie ciąży również może zwiększać ryzyko rozwoju ostrej białaczki i guzów układu nerwowego (tzw. gwiaździaków).